right_side
sobota, 3 października 2009 || 20:03:47

Brak oceny

Kura z biura, Beyaz, Szokowirówka: 1 i 2, Xellos, SadtriiiS, FMM i Lori nie otrzymują oceny, gdyż ich blogi są "przeterminowane".
Katarinaa - blog przeniesiony.
Natally - blog nie istnieje.


Krzysiek
piątek, 11 września 2009 || 20:37:55

1206. Forgotten Spirits

W końcu nastąpił ten wielki dzień, w którym zakończyłem czytać opowiadanie Elise Lucy. Wybieram ocenę nieszablonową – opcja w sam raz dla mnie, by rozgrzać się po długiej przerwie wakacyjnej.
Do dzieła!

Na początku chcę Ci pogratulować, że ukończyłaś swoje opowiadanie blogowe. Jesteś pierwszą osobą, która tego dokonała, podczas mojego długoletniego stażu oceniającego. Zakończone opowiadania to nie mit!
Wracajmy jednak do oceny. Ostatnim razem Twoją oceniającą była Mroophka, niestety wpis nie został zachowany, gdyż nasze dane zostały całkowicie usunięte przez pewien błąd. Teraz ja czynię honory.

Powiem szczerze, że szablon od strony graficznej nie zachwyca mnie szczególnie. Jest zrobiony w starym stylu i brak mu pewnej świeżości, jednak najprawdopodobniej stworzyłaś go sama i ten fakt sprawia, że dostajesz plus na początek. Cieszę się również, iż wygląd bloga pozornie przypomina standardowy layout, kodowany przy pomocy języka HTML. Nie każdej osobie, obsługującej wyprany przez Ciebie portal blogowy, chce się „bawić” w takie rzeczy.

Przejdę teraz do najważniejszej części oceny, czyli do recenzji treści opowiadania. Sześćdziesiąt rozdziałów (plus prolog i epilog) bardzo mnie wymęczyło. Czytanie rozciągało się w nieskończoność, a brak czasu tylko potęgował moją złość, ale teraz dam temu spokój.

Nie podoba mi się, że główna bohaterka, która jest polką z krwi i kości ma obco brzmiące imię oraz nazwisko, przez to czuję mały niesmak. Reakcja Elise po rozbiciu się jej samolotu na obrzeżach Fortuny rozczarowała mnie. Dziewczyna zbyt łatwo przyjmuje nową sytuację, w jakiej się znalazła. Rozumiem, że może w miarę szybko się zaadoptować, ale brak z jej strony jakiegoś szczególnego zmartwienia.
Opowiadanie ma narrację pierwszoosobową i wydaje mi się, że przez to opisy świata przedstawionego są dość ograniczone. Elise nie przywiązuje wagi do istotnych szczegółów, które z pewnością lepiej pobudziłyby wyobraźnię czytelnika. Wielka szkoda, że odkorkowałaś tę umiejętność dopiero po koniec swojego opowiadania.
Odczuwam również pełne zgryzy dotyczące wyposażenia rycerzy. Było dla mnie szokiem, gdy Nero mówił o swoim odtwarzaczu mp3, później dowiaduję się o samochodzie. Zacząłem się zastanawiać się, czy przypadkiem nie pomyliłaś epok. Brakuje w tym momencie pewnego wprowadzenia, że owi rycerze są unowocześnieni.
Z przykrością przyznaję, iż postacie stworzone przez Ciebie są w pewnej mierze jednolite, zwłaszcza rycerze, z którymi zapoznaje się czytelnik. Przede wszystkim poświęciłaś czas na kształtowanie głównej bohaterki, a resztę (mimo dość dużej wagi dla całej historii) spychasz prawie na margines. Trochę urozmaicenia wprowadzasz dzięki postaci Credo, Kyrie i Spardy.
Nawet czarne charaktery (poza innym wyglądem oraz inną specyfiką ataku) również się niczym nie wyróżniają.
Cała historia kręci się wokół Elise (jak mogłoby być inaczej) i misji, której musi podołać. Wszystko rozwiązuje się pod koniec opowiadania i czytelnik w końcu dowiaduje się, co Sparda zamierzał, dzięki czemu nie obeszło się bez punktu kulminacyjnego - jak już wcześniej wspominałem, nie wiele autorów wytrwało do tego momentu.
Wątków pobocznych jest niewiele, jednak udało Ci się wpleść w fabułę kilka i odpowiednio je zakończyć. To duży puls, że się o to postarałaś. Dlatego cała historia nie przejadła mi się w połowie czytania. Najbardziej interesowały mnie sny Elise o Ave. Chciałem jak najszybciej się dowiedzieć, co te dwie kobiety miały ze sobą wspólnego. Czuję, że próbowałaś ubarwić wymyślą przez Ciebie historię elementami humorystycznymi, najczęściej miał to być humor sytuacyjny, jednak nie wpasowałaś się w moje gusta.
Oczywiście dostajesz puls za wykorzystanie tematyki gry pt. „Devil May Cry ”, póki co jesteś jedyną osobą, która wpadła na ten pomysł, ale pamiętaj, że zawsze lepsze są całkowicie własne pomysły.
Podsumowując: cała koncepcja opowiadania jest dobra, jednak przydałoby się dopracować pewne elementy np. wzbogacić fabułę o nowe wątki, skorygować opisy, skupić się nad indywidualnymi cechami danych postaci.

Widzę, że chciałaś stworzyć jakąś galerię postaci, ale coś Ci nie wyszło. W tej sytuacji ten link w menu jest zbędny. Podstrona „o autorze” prezentuje standardowy tekst, który można znaleźć na wielu blogach w działach „o mnie”.
Z ścieżki dźwiękowej preferuję wersję „piano”.

Na pewno nie będziesz już poprawiać tego opowiadania, dlatego w przyszłości nie popełniał tych samych błędów i przede wszystkim ćwicz.

Wystawiam ocenę dostateczną.


Ocenił Krzysiek
sobota, 13 czerwca 2009 || 18:15:26

1181. Żaba

Szablon: www.zaba-i-reszta.blog4u.pl Czy przy ocenie bloga Żaby powiem z uśmiechem: „zielono mi” ? Tego jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że szybko się dowiem.

Standardowo zacznę od szablonu. Jak widzę zrobiłaś go sama, ale czuję w powietrzu robotę wykonaną w Paincie. Czy mam rację? Nad akwarelą (obrazkiem żaby) nie będę się długo zachwycał, gdyż nie jesteś autorką tego rysunku. Osobiście uważam, że tabela na notki powinna być znacznie szersza. Publikowane przez Ciebie rozdziały opowiadania są w niej ściśnięte do granic możliwości i niestety źle się je czyta w takiej formie.
Kolor linek jest zbyt jaskrawy i drażni moje zmęczone oczy. W menu roi się od angielszczyzny. Miło... Jednak pamiętasz, że jesteś w Polsce i piszesz po polsku, więc wytłumacz mi: po co używasz obcych słów? Gdybyś pisała po angielsku nie miałbym żadnych pretensji, ale w tym przypadku ten „zabieg” nie ma sensu.
W Twoim kodzie html znalazłem nie zamknięty znacznik <p> - jest całkowicie zbędny. Przestań używać na przemian <br> i <BR>, to nie jest jakiś specjalny błąd, ale niczemu nie służy taka różna postać tych samych znaczników.

Muszę szczerze powiedzieć, że nie czytałem Twojego opowiadania z przyjemnością. Po przebrnięciu przez połowę, nie mogłem już się zmusić do dalszego czytania „od deski do deski”.
Bohaterowie powołani do życia przez Ciebie są jednolici. Nie posiadają żadnych charakterystycznych cech osobowości. Ich zachowanie również jest identyczne. Cała ekipa należy do luzaków, kawalarzy i w gruncie rzeczy płytko myślących nastolatków. Swoim sposobem postępowania przypominają mi raczej dzieciaki z podstawówki niżeli kogokolwiek z szkoły średniej.
Każdy każdego lubi (choć trochę) i dzięki temu czytelnik może zanurzyć się w wyidealizowanym mdłym świecie. W grupie czterdziestoosobowej (mowa o wycieczkowiczach) bardzo rzadko to się zdarza.
Ubarwienie postaci Żaby bliżej nieokreślonymi wspomnieniami z przeszłości daje znikomy efekt i nie robi na mnie dużego wrażenia.

Póki co nie widzę, byś miała jakiś konkretny pomysł na fabułę. Akcja toczy się „od tak” i zmierza w nieokreślonym kierunku. Cała wycieczkowa otoczka i wplecenie wątku miłosnego nie ożywiły mojej ciekawości. Wprost przeciwnie!
Relacje nauczyciel-uczeń są zachwiane. Rozumiem, że Azjatka należy do nauczycieli, którzy są bardzo związani z swoimi wychowankami, jednak ani Królik, ani ona nie mają do siebie żadnego dystansu, mam namyśli grę w karty podczas jazdy autokarem w kierunku Włoch.
Dopatrzyłem się narracji trzecioosobowej, jednak czytelnik nie ma z nią wiele do czynienia, gdyż zasypywany jest przez tonę dialogów, które nie dostarczają osobie czytającej Twoje opowiadanie żadnych nowych informacji, poza garścią kulawego humoru.
Opisy świata przedstawionego są znikome i nie pobudzą wyobraźni. Grupka uczniów, których losy opisujesz była we Włoszech i miałaś ogromne możliwości, by przedstawić ten kraj, niestety z tego nie skorzystałaś. Zlekceważyłaś to i treść na tym bardzo ucierpiała.
Mogłaś się również pokusić o wymyślenie bardziej oryginalnych pseudonimów, gdyż za jakiś czas stworzysz małe zoo.

Ja jestem na „NIE” i uważam, że powinnaś przemyśleć całą swoją koncepcję. Nie sztuką jest pisanie i „lać wodę” - to potrafi każdy. Sztuką jest pisanie o czymś konkretnym z sprecyzowaną fabułą, zróżnicowanymi postaciami, ciekawą akcją oraz bogatymi opisami świata przedstawionego. W każdym z tych aspektów dobrego opowiadania Twoje ląduje na łopatkach i nie umie się podnieść.
W moich polecanych linkach jest kilka blogów, na których publikowane są rozdziały opowiadań blogowych. Zajrzyj do nich i przeanalizuj, a następnie porównaj z swoim. Gwarantuję Ci, że doszukasz się kolosalnych różnic.

Wystawiam ocenę niedostateczną, nawet gdybym bardzo chciał, nie naciągnę Ci jej na dopuszczający, ponieważ nie ma za co.

Krzysiek
Ocenił Krzysiek



13/06/2009 17:04
wtorek, 19 maja 2009 || 15:41:49

1159. Mateusz estewua

Szablon www.mateuszestewua.blog.onet.pl Mateuszu już nie umiem patrzeć na Twoje zgłoszenie. Mam dwa wyjścia:
1. Ocenić bloga i usunąć je.
2. Zastrzelić się.
W domu stwierdzam brak pistoletu, więc wybieram opcję numer jeden. Nie dokonałeś wyboru formy oceny, dlatego ja decyduję się na ocenę opisową.

Już na „progu” wita mnie herb, na którym widnieje przede wszystkim lew oraz hełm z koroną. Nie robi to na mnie szczególnego wrażenia. Menu należy do tych źle zorganizowanych. Na pierwszym miejscu powinieneś wywalić te wszystkie obrazki. Niestety w żaden sposób nie upiększają strony graficznej.
Zajmij się również uporządkowaniem całej treści prawej kolumny, gdyż obecnie panuje tam mały „chlewik”. Ja osobiście wyrzuciłbym statystyki i wyszukiwarkę, archiwum wkleiłbym na sam dół, a w kategorii „słowa od autora” zmieniłbym odstępy pomiędzy poszczególnymi wstawkami (po co tekst w menu ma się „rozłazić”?).

Gdy zacząłem dokładnie się przyglądać wpisom, które publikujesz muszę przyznać, że ręce mi opadły. Tona wierszy psychicznie mnie przygniotła do ziemi. Nie lubię tego typu utworów publikowanych przez internautów, po pierwsze nie znam się za bardzo na liryce, po drugie w ocenie nie umiem się konkretnie odnieś do wierszy.
Wygrzebałem z archiwum notkę, w której informujesz, że chcesz odejść „z tego miejsca”. Ciekawy jest fakt dalszego dodawania "notek" po bardzo krótkiej przerwie, jednak mniejsza o to.
Tematyka Twoich wierszy rozpoczyna się i kończy słowem „życie” - tak mogę to określić najogólniej. Oczywiście poeci głównie piszą właśnie o życiu, ale czuję pewną monotonię. Nie wychylasz się zupełnie z szarego tłumu, stwierdzam u Ciebie brak nowych i oryginalnych pomysłów.
Chciałem do szukać się pewnych podobieństw utworamów z różnych epok (sentymentalizm, pozytywizm itp.), jednak nic nie znalazłem. Twój styl jest swobodny i luźny, czasem nawet zbyt „luźny”.
Mam wrażenie, że po prostu idziesz na łatwiznę pisząc białe wiersze. Słowa nie tylko mają coś przekazać, słowem również można się bawić i kształtować go na setki sposobów. Spróbuj poeksperymentować np. z rymami (rymowane teksty czyta się przyjemniej i szybciej zapadają w pamięć).
Nie bój się eksperymentować i wyjdź w końcu z swoich „sztywnych ram” i nudnej jednolitości. Nie sztuką jest napisać wiersz, sztuką jest włożyć w niego serce, czas i wysiłek.

Twój blog wpycham brutalnie do grupy „dostateczny”.

Krzysiek
Ocenił Krzysiek


12/5/2009 @ 18:49
niedziela, 19 kwietnia 2009 || 19:42:48

1151. Maigre rai

Szablon www.maigre-rai.mylog.pl/ Biedna Mroo musi pracować nad swoją pracą magisterską, więc ja ocenię bloga Maigre rai. Swoją drogą to głoszenie jest tak stare, że nawet na stronie z zapisami ślad po nim zaginął.

Ładuje mi się niebieski szablon. Już po pierwszym kontakcie nie jestem z niego zadowolony. W tabele zostały stworzone przy pomocy gradientu, wiedzę również pędzle z pewną rośliną. Czyżby bambus? Zdjęcie z krótkim tekstem oprawione w ramkę, nie jest żadnym graficznym wyczynem. Napisy „blog” i „linki” mają szary obrys, co nie wygląda dobrze. Ogólnie szablon jest złej jakości. Powinnaś podszkolić swoje umiejętności, bo obecny lay nie pokazuje nic ciekawego.

Bardzo chciałaś umieszczać na tym blogu opowiadanie. Pomyślałem sobie „Ok, zobaczmy jaki świat tu wykreowałaś”, jednak muszę z przykrością stwierdzić, że nie ma tutaj za wiele. Ciągle pojawia się ten wędrowiec. Śni o swoim domu, to słyszy starca, to nie wie gdzie się podziać i tak w kółko. W którymś momencie podczas czytania burknąłem pod nosem, że jeśli kolejny raz zobaczę słowo wędrowiec „krew mnie zaleje”, a co było potem? Moje oczy ujrzały ten wyraz.
Czułem, że koniec jest blisko!
Gdyby zebrać wszystko do przysłowiowej „kupy”, okazałoby się, że opowiadanie doprowadziłaś do stanu „masła maślanego”. Po czternastu krótkich częściach czytelnik dalej nie wie z kim ma do czynienia i po jakiego grzyba szuka swojego domu. Jedyną namiastkę potrzebnych informacji zawarłaś w części, w której ten tułający się po świecie człowiek, stwierdza, iż zawsze był inny niż wszyscy.
Osoba czytająca to opowiadanie nie może zobaczyć oczami bohatera świata zewnętrznego, gdyż opisy są bardzo ubogie. Możne też spotkać się z trudnościami w odczuciu (zrozumieniem) uczuć bohatera.
Uboga fabuła. Mizerne opowiadanie – musisz nad nim pomyśleć czy dalsza publikacja ma przebiegać w tym kierunku. Nie będę marudził, że poszczególne części są bardzo krótkie,bo to indywidualna sprawa, ale niechże w końcu coś tam się siedzie!

Niestety w tym momencie otrzymujesz ode mnie ocenę niedostateczną. Chciałem się doszukać czegoś, czym mógłbym podnieść tę notę, jednak avatar podobnie jak szablon jest złej jakości, a dział „o mnie” ma dość ograniczoną ważność w stosunku do całego bloga.
Ocena krótka, bo zawiera tylko 363 słów, ale wydaje mi się, iż jest wprost proporcjonalna do owej opowieści.

Krzysiek
Ocenił Krzysiek
piątek, 17 kwietnia 2009 || 15:11:33

1148. Wampirze Wrota

Szablon www.wampirze-wrota.blog.onet.pl/l
Delicate zaprasza mnie, by przejść przez Wampirze Wrota. Kusząca propozycja, więc czy wszyscy gotowi? To nurkujemy!
Chwila!! Gdzie mam czosnek??

Pierwsze wrażenie:
Czy to rzeczywiście blog założony na serwisie onet.pl? Szablon nie jest podobny do tych typowych onetowych desingów. Przetarłem oczy, jednak adres się nie zmienił. 10/10

Wygląd:
Szablon z dwoma postaciami w bliżej nieznanej twierdzy bardzo mi się podoba. Muszę Ci pogratulować, gdyż niewielu osobom chce się kombinować z layoutem na onecie. Jest to przykład dla ludzi, że można osiągnąć taki efekt bez korzystania z kodu html.
Zmieniłbym tylko wielkość zdjęcia, bo przy małej rozdzielczości ekranu monitora zajmuje większość miejsca. Przeniósłbym również „menu” do tabeli z „informacjami” i „spisu treści”. 9/10

Notki:
Jako że w mojej klasie jest mały „owczy pęd” na książkę pt. „Zmierzch”, spodziewałem się właśnie opowiadania o Edwardzie i innych postaciach z tej powieści.
Muszę przyznać, że zaskoczyłaś mnie – oczywiście pozytywnie.
Może zacznę od tego, iż początkowo nie spodobał mi się pomysł przedstawienia historii przez narratora pierwszoosobowego, gdyż z reguły przy takim rozwiązaniu opowiadania są „suche” i nie mają „żywych kolorów”. Okazało się, że Nan opisuje rzeczywistość, którą widzi w miarę dokładnie i czytelnik bez większych przeszkód poznaje krainę Nosgoth. Na dłuższą metę byłoby to jednak irytujące, a i powieść straciłaby na tym wiele, ale znalazłaś na rozwiązanie, wplatając w treść fragmenty w narracji trzecioosobowej. Ten zabieg jest odczuwalny przez czytelnika całkowicie naturalnie, dlatego też w niczym to nie przeszkadza, a opowieść jest zbogacana nowymi informacjami (bardzo cenne dla osoby czytającej) i wątkami. Może jest to dla Ciebie coś całkowicie normalnego, ale kiedyś czytałem opowiadanie, w którym mieszanie narracji pierwszo i trzecioosobowej było kompletnym niewypałem, gdyż autorka pogubiła się opisach, co było wynikiem braku jej umiejętności pisarskich.
Ogólnie o postaciach mogę napisać tyle, iż może nie są specjalnie dokładnie opisane (zwłaszcza drugo i trzecioplanowe), ale to w niczym nie przeszkadza, bo w końcu może zadziałaś wyobraźnia czytelnika, a w trakcie czytania pewne wątpliwości co do np. ewentualnego wyglądu zostają rozwiane.
Dwie przyjaciółki, a zarazem główne bohaterki opowiadania przypadły mi do gusty, a zwłaszcza impulsywna i szczera Abbi, dzięki której mogłem się śmiać z niektórych dialogów. W osobnym pliku tekstowym mam już wyselekcjonowane cytaty, ale wkleję... Hm... Trzy!

„To nic poważnego. Gorsze jest to, że czuję znajomy ból w dole brzucha, a mam tylko jedną podpaskę.” (Rodz. II) – dziewczyny są Bóg wie gdzie, dookoła stosy trupów, a Abbi martwi się o podpaskę!
„Co gorsza znowu zachciało mi się do łazienki, tym razem sprawa była trudniejsza.” (Rodzi. V)
„- Ooo... - przyjaciółka zerknęła na mnie i puściła oczko. - Raziela. Taki duży chłopiec musi mieć naprawdę duże...winogrona.
- O Boże! - stęknęłam, zakrywając dłonią czoło.”
(Rodz. VII) – przez ten fragment musiałem wycierać monitor.
„- Oj. Namówiłam go, żeby mnie przyprowadził do ciebie. Powiedziałam, że będę siurać w nocy ze strachu o twoje życie, a moje dolegliwości związane z okresem nasilą się wprost proporcjonalnie do...
- Dobra, dobra! Bez szczegółów - przerwałam dziewczynie. - Widocznie i tak połowy nie zrozumiał z tego żargonu - szepnęłam.
- Ale fajny kolo z niego. Kiedy dotarliśmy do tego korytarza i powiedział, że jesteś w komnacie na samym końcu, to rzuciłam się pędem, a on w tym żelastwie pewnie jajka sobie obdarł. Czaisz? Teraz są takie czerwone i obolałe. - Abbie zaczęła się śmiać, co sprawiło, że sypialnia momentalnie ożyła i zrobiła się przytulniejsza.”
(Rodz. XII) – w tym momencie prawie umarłem...

Zacytowałem o jeden więcej niż początkowo zamierzałem, ale wybór był trudny. Wydaje się, że te teksty są mało rozweselające, jednak to tylko pozory. Należy pamiętać, iż zostały „wyrwane” z opowiadania.
Bardzo dobrze, że wprowadziłaś wątek „Paktu Incersium”, gdyż rozwlekanie niekorzystnej sytuacji głównych bohaterek wywarłoby monotonię na całej fabule.
Podoba mi się również mieszanka scen grozy, fantastyki, grozy, humorystycznych, flirtu, a nawet nieco erotycznych! Może nawet doczekam się czegoś bardziej pikantnego z układu Nan-Raziel.
Wprowadziłaś mojej oczy wyobraźni w zupełnie nowy świat. Co zaowocowało dużym zainteresowaniem i podsyceniem mojej ciekawości. Dzięki tej niebanalności krainy Nosgoht jestem przekonany, że będziesz mieć wielu czytelników.
Na koniec tej części oceny dodam, iż jeśli chcesz, aby ten niezwykły dla Nancy i Abbi świat wydał się bardziej „obcy” powinnaś nieco bardziej dopracować to jak mówią np. wampiry, służki, czy strażnicy. Cała sceneria, w której obywa się akcja jest pewną mieszanką średniowiecza i renesansu, także spróbuj stylizować dialogi na mowę z tamtych okresów. Główne różnice zostały wprowadzone przy pomocy odzywek Abigail i zwrotom „mój panie”. Reszta jest całkowicie zwyczajna.
Poprawność 5/5 + Styl 5/5 + Inwencja twórcza 5/5 + Zainteresowanie czytelnika 5/5 = 20/20

Pozostałe:
Na początku myślałem, że nie postarałaś się o nic więcej, jednak wszystko co można określić mianem dodatków jest w pewien sposób ukryte na pierwszy rzut oka. Dopatrzyłem się galerii, soundlisty i działu "o mnie"
Podstrony mają tą samą kolorystykę i motyw, co strona główna - idealnie!
Powiem również to samo, co przy poprzedniej ocenie: Dobrze, że nie umieściłaś opisów postaci, gdyż czytelnik sam odkrywa bohaterów powieści (przynajmniej ja preferuję tę metodę.)
Dodatki 5/5 + Estetyka 5/5 = 10/10

Podsumowanie:
Obecnie według moich „ale” powinnaś nanieść niewielkie zmiany.
Link do Twojego bloga zostanie umieszczony w „polecanych”. To co stworzyłaś i teraz możemy to oglądać w formie blogowego opowiadania, zajmuje tę wyższą półkę. Jednak mam nadzieje, że przez tą pozytywną opinię nie uderzy Ci „woda sodowa do głowy” i nie rozleniwisz się. Ucierpiało by na tym samo opowiadanie oraz Twoje zdolności.
9,8/10

Na 60 punktów uzyskałaś 58.8, a to daje ocenę bardzo dobrą z dużym pulsem.

16/4/2009 @ 16:49
niedziela, 5 kwietnia 2009 || 19:07:11

Oceniaj z nami

Zapraszamy do współpracy!!! Jak zostać oceniającym?

1. Jeśli chcesz oceniać, musisz mieć przede wszystkim czas.
2. Oceń dowolnego bloga z Zapisów, według kryteriów panujących w tym serwisie.
3. Skonstruuj notatkę informującą o tym, jakie masz upodobania „blogowe” (jak oceniasz, co w blogach lubisz, a czego nie).
4. Wybierz sobie fotkę (obrazek - avatar), która będzie zamieszczana pod twoją oceną. Pozostawiamy ci dowolność, ale uprzedzamy: żadnych pornografii i napisów z przekleństwami (!). Musi mieć rozdzielczość 100 na 100.
5. Musisz podać wymyślone przez ciebie hasło, gdyż będzie to potrzebne do stworzenia dla ciebie konta redaktora. Ale to wszystko dopiero po przyjęciu.
6. Następnie próbną ocenę, informację o tym jak oceniasz, fotkę i hasło prześlij nam e-malem: kryczus@gazeta.pl
7. W ocenie napisz nam dokładnie, jaki chcesz mieć pseudonim, ma to na celu uniknięcie nieporozumień.
8. Jeśli zostaniesz przyjęty/a, przez 30 dni będziesz na praktykach.
9. Jeśli będziesz się obijać, lub weźmiesz urlop, praktyka się przedłuży!
niedziela, 5 kwietnia 2009 || 19:05:08

Oceniaj z nami

Zapraszamy do współpracy!!! Jak zostać oceniającym?

1. Jeśli chcesz oceniać, musisz mieć przede wszystkim czas.
2. Oceń dowolnego bloga z Zapisów, według kryteriów panujących w tym serwisie.
3. Skonstruuj notatkę informującą o tym, jakie masz upodobania „blogowe” (jak oceniasz, co w blogach lubisz, a czego nie).
4. Wybierz sobie fotkę (obrazek - avatar), która będzie zamieszczana pod twoją oceną. Pozostawiamy ci dowolność, ale uprzedzamy: żadnych pornografii i napisów z przekleństwami (!). Musi mieć rozdzielczość 100 na 100.
5. Musisz podać wymyślone przez ciebie hasło, gdyż będzie to potrzebne do stworzenia dla ciebie konta redaktora. Ale to wszystko dopiero po przyjęciu.
6. Następnie próbną ocenę, informację o tym jak oceniasz, fotkę i hasło prześlij nam e-malem: kryczus@gazeta.pl
7. W ocenie napisz nam dokładnie, jaki chcesz mieć pseudonim, ma to na celu uniknięcie nieporozumień.
8. Jeśli zostaniesz przyjęty/a, przez 30 dni będziesz na praktykach.
9. Jeśli będziesz się obijać, lub weźmiesz urlop, praktyka się przedłuży!
niedziela, 5 kwietnia 2009 || 13:39:27

1143. Darkwater

Najwyższa pora ocenić blog Moniki. Wybrałaś ocenę opisową. To był strzał w dziesiątkę!

Na „dzień dobry” wita mnie niebieski szablon. Grafika przedstawia jakieś wejście do stodoły (lub szopy), która również pomalowana jest na wcześniej wspomniany przeze mnie kolor. Szablon niczym specjalnym się nie wyróżnia i jest zbudowany bez większego popisu zdolnościami html. Uważam, że jest trochę za mało miejsca na notki, przy obecnym stanie można odczuć wrażenie, iż dwie tabele za bardzo na siebie nachodzą. Dobrym posunięciem, było zrezygnowanie z poprzedniego layoutu, ponieważ zdjęcie żarówki nie było dobrej jakości.

Muszę się przyznać bez bicia, że nie przeczytałem wszystkich opublikowanych notek, po prostu nie umiałem się do tego zmusić. Wybiórczo wybierałem sobie miesiące z Twojego archiwum, do których zaglądałem. Po przeczytaniu około dwóch trzecich całości, mam już przed oczami obraz treści znajdującej się na blogu.
Najbardziej przeszkadzało mi, że w każdej notce wklejasz fragmenty tekstów z piosenek, wierszy, jakieś maksymy. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że raz postawiasz uraczyć czytelnika polskojęzyczną „wlepką”, a następnie angielskojęzyczną. Nie rozumiem, co dzięki temu zabiegowi chciałaś osiągnąć. Przecież wpychając te treści do notki sprawiasz, że całość nie trzyma się przysłowiowej „kupy”. Nie stanowi to zupełnie żadnego urozmaicenia, a przede wszystkim rozprasza to osobę odwiedzającą bloga podczas czytania. Sam miałem trudności z wyłuskaniem tego odpowiedniego przekazu, gdy czytałem całości danych notek. O wiele łatwiej mi szło, w momencie ominięcia tych zbędnych dodatków.
Jeśli chcesz uraczyć czytelnika jakąś piosenką, która oddawałby Twój nastrój podczas pisania danego wpisu, dodaj na końcu po prostu odnośnik do odtwarzacza lub podaj jedynie tytuł, gdy ktoś będzie zainteresowany poszuka sobie jej na własną rękę.
Nie piszesz ciekawie, występuje u Ciebie okres, w którym publikujesz notki o podobnej, a nawet identycznej tematyce. Przez dość długi czas pojawia się wspomnienie o niejakim Grześku. Niby coś zmienisz, jakieś nowe przemyślenia, ale wszystko sprowadza się do tego samego. To kurczowe trzymanie się przeszłości, wprowadziło monotonie. Oczywiście przebłyski pewnej świeżości się zdarzają, jednak w tym wypadku są to teksty pseudofilozofa, który nie wie nad czym dokładnie musi się skupić. Powinnaś pracować nad swoim stylem pisania.
Gdy zobaczyłem ten fragment: „Jak to się stało, że myśl o nim aż tak mną zawładnęła? I kiedy?”. Moje ręce się załamały. Czyżby znowu Grześ?
Wiem, że mało jest jednostek, które czytają całość opublikowanych notek, ale nie dręcz czytelników tym samym wspomnieniem. Jak długo można? Jeśli to inny chłopak, to znaczy tylko, że historia lubi się powtarzać.
Dobrze, że pozbyłaś się mani „trzech kropek”, których używałaś nadmiernie w swoich pierwszych wpisach np.: „Byłam dziś u Pistacji pośmiać się z byle czego... Było dośc miło... Znów spróbowałam pysznych ciastek jej cioci ... M.... Pycha. ”. Zwracaj również większą uwagę, czy przypadkiem jakieś słowo zostało powtórzone („Nawiedziło mnie wspomnienie Ustrzyk wakacyjnych. Ten ciepły wieczór, koncert, łażenie po fontannie na boso. Pycha lody waniliowe i kilka innych, cennych wspomnień, które wygrzebały się spod wspomnień o tym kimś, o kim prawie już nie myślę ”).
Nie powtarzaj również błędu z pozdrowieniami:
Pozdrawiam moją ekipę:

Tomka
Mateuszów
Karolinę
i Patrycję


czyli:

Thomsona
Kłęba
Kiełę
Kalinkę
i Pistację.


Trzymajcie się cieplutko.
Blog nie powinien być koncertem życzeń!

Podsumowując, Twoje notki mnie nie urzekły. Doprowadziły mnie do stanu znudzenia, a wciskane co chwile cytaty, mogły doprowadzić do rozstroju nerwowego.
Piosenki możesz zalinować, autorów i tytuły wierzy wypisać na końcu. Piszesz głównie po polsku, więc staraj się trzymać swoje narodowego języka, gdyż później otrzymujesz słowną papkę.

Dzisiejsza ocena to dopuszczający z minusem.

Krzysiek
Ocenił Krzysiek
sobota, 4 kwietnia 2009 || 14:54:36

Oceniaj z nami

Zapraszamy do współpracy!!! Jak zostać oceniającym?

1. Jeśli chcesz oceniać, musisz mieć przede wszystkim czas.
2. Oceń dowolnego bloga z Zapisów, według kryteriów panujących w tym serwisie.
3. Skonstruuj notatkę informującą o tym, jakie masz upodobania „blogowe” (jak oceniasz, co w blogach lubisz, a czego nie).
4. Wybierz sobie fotkę (obrazek - avatar), która będzie zamieszczana pod twoją oceną. Pozostawiamy ci dowolność, ale uprzedzamy: żadnych pornografii i napisów z przekleństwami (!). Musi mieć rozdzielczość 100 na 100.
5. Musisz podać wymyślone przez ciebie hasło, gdyż będzie to potrzebne do stworzenia dla ciebie konta redaktora. Ale to wszystko dopiero po przyjęciu.
6. Następnie próbną ocenę, informację o tym jak oceniasz, fotkę i hasło prześlij nam e-malem: kryczus@gazeta.pl
7. W ocenie napisz nam dokładnie, jaki chcesz mieć pseudonim, ma to na celu uniknięcie nieporozumień.
8. Jeśli zostaniesz przyjęty/a, przez 30 dni będziesz na praktykach.
9. Jeśli będziesz się obijać, lub weźmiesz urlop, praktyka się przedłuży!
czwartek, 26 marca 2009 || 14:54:32

1096. Death of gardens innocense

Po wakacyjnej przerwie w końcu muszę się wziąć do roboty, już i tak blog z opowiadaniem “Śmierć Ogrodów Niewinności” przeleżało w zapisach dość długo. Jednak widzę, że nie tylko ja powinienem zacierać ręce do pracy. Jak tak dalej pójdzie to od września zacznę robić “czystki” (już zacząłem od Plotkary).
Jednak wracamy do oceny.
Niestety pierwsze odczucia po wejściu na tego bloga nie były pozytywne.

Po pierwsze od razu zapaliła mi się lampka, która spowodowała początek tego typu myślenia: “Blog na Onecie i opowiadanie? To na pewno Nie przejdzie”. Już delektowałem się samą myślą “W końcu postawie NDST!”
Uśmiechnąłem się, gdy zobaczyłem Twoją obecną kompozycję graficzną, gdyż oczywiście nie jest dopracowana. Na początku wrzucony jest wielki obraz z wierszem i “fotografią” kobiety stojącej na nad morskiej skale. Poniżej w (patrzy na ręce) lewej tabeli są trzy rysunki. Do tego szczególnie nie mogę się przyczepić, gdyż w przeciwieństwie do poprzedniego szablonu nie ma grafik, które wyglądają jakby były wrzucone i wepchnięte do tabeli na siłę. Naprawdę nie lubię blogów zakładanych na onecie, ze względu właśnie na brak możliwości edycji kodu HTML. Jednak z odrobiną wyobraźni i chęci można stworzyć coś co może być porównywalne do szablonów wykonanych samodzielnie posługując się HTMLem. Nie będę Ci wypisywał jakie to ja mam wielkie wizje szablonów, zamiast tego podam Ci linki blogów, właśnie z oneta, które oczekują na ocenę z w miarę kompozycjami graficznymi.

  • WWW - to mówi samo za siebie.

  • WWW - z pozoru nic specjalnego, a szablon prezentuje się ładnie i estetycznie (właśnie tej estetyki Twojemu blogowi brakuje).

  • WWW - szablon porównywalny z tym co można uzyskać przy pomocy HTMLa.


Jak widzisz można ucieszyć oko czytelnika nawet kiedy jest się pewnych dogodnych funkcji pozbawionym. Ja Ci radzę zmniejsz czcionkę i zrezygnuj z tej jaskrawej zieleni (dobrze mówię?).
Co do tej “głównej grafiki” to powinnaś ją zmienić. Wywalić obecną i postawić się na mniejszy (węszy) prostokątny obraz z jednym motywem.

Opowiadanie, które prezentujesz jest dobre. Jednak trudno było mi przebrnąć przez całość, gdyż mi się nie chciało i za gatunkiem fantazy nie przepadam szczególnie.
Na początku myślałem, że zasypiesz mnie toną dialogów i nie będę się umiał połapać kto, co mówi, ale tak nie jest. Twoje opisy świata Mirandory, które wprowadzasz do opowiadania, pomagają się wgryźć w tajemniczy i mroczny klimat. Zdenerwowało mnie jedno z Twoich stwierdzeń, że nie wiesz czy pisać dalej opowiadanie, bo dalszy ciąg będzie drastyczny. No i co z tego, przecież nie chcesz pisać słodziutkie opowiadanko o mdłej akcji? Ma co się coś dziać, a do tego czasem potrzebne jest by polała się krew. Jestem ciekaw czy napiszesz to opowiadanie do końca. Hm… To chyba tyle co mam do powiedzenia. Pamiętaj by akcja była ciekawa musi się coś dziać, zawiłe i niezrozumiałe wątki również są potrzebne.

Podsumowując wystawiam Ci dobry z minusem.
Pracuj dalej.


Krzysiek

28/8/2008 @ 20:37
czwartek, 26 marca 2009 || 14:53:31

1095.

Treść przepadła w wyniku utraty danych z dnia 8 grudnia 2008 roku. Jeśli posiadasz kopię tej oceny prosimy o kontakt!!!

27/8/2008 @ 10:34
czwartek, 26 marca 2009 || 14:52:11

1094. Znów on w głowie

Treść przepadła w wyniku utraty danych z dnia 8 grudnia 2008 roku. Jeśli posiadasz kopię tej oceny prosimy o kontakt!!!

12/8/2008 @ 11:06
czwartek, 26 marca 2009 || 14:50:45

1093. Lirycznik

Treść przepadła w wyniku utraty danych z dnia 8 grudnia 2008 roku. Jeśli posiadasz kopię tej oceny prosimy o kontakt!!!

11/8/2008 @ 11:09
czwartek, 26 marca 2009 || 14:48:53

1092. Psychodellaa

Treść przepadła w wyniku utraty danych z dnia 8 grudnia 2008 roku. Jeśli posiadasz kopię tej oceny prosimy o kontakt!!!

11/8/2008 @ 11:00