Szablon www.wampirze-wrota.blog.onet.pl/l
Delicate zaprasza mnie, by przejść przez Wampirze Wrota. Kusząca propozycja, więc czy wszyscy gotowi? To nurkujemy!
Chwila!! Gdzie mam czosnek??

Pierwsze wrażenie:
Czy to rzeczywiście blog założony na serwisie onet.pl? Szablon nie jest podobny do tych typowych onetowych desingów. Przetarłem oczy, jednak adres się nie zmienił. 10/10

Wygląd:
Szablon z dwoma postaciami w bliżej nieznanej twierdzy bardzo mi się podoba. Muszę Ci pogratulować, gdyż niewielu osobom chce się kombinować z layoutem na onecie. Jest to przykład dla ludzi, że można osiągnąć taki efekt bez korzystania z kodu html.
Zmieniłbym tylko wielkość zdjęcia, bo przy małej rozdzielczości ekranu monitora zajmuje większość miejsca. Przeniósłbym również „menu” do tabeli z „informacjami” i „spisu treści”. 9/10

Notki:
Jako że w mojej klasie jest mały „owczy pęd” na książkę pt. „Zmierzch”, spodziewałem się właśnie opowiadania o Edwardzie i innych postaciach z tej powieści.
Muszę przyznać, że zaskoczyłaś mnie – oczywiście pozytywnie.
Może zacznę od tego, iż początkowo nie spodobał mi się pomysł przedstawienia historii przez narratora pierwszoosobowego, gdyż z reguły przy takim rozwiązaniu opowiadania są „suche” i nie mają „żywych kolorów”. Okazało się, że Nan opisuje rzeczywistość, którą widzi w miarę dokładnie i czytelnik bez większych przeszkód poznaje krainę Nosgoth. Na dłuższą metę byłoby to jednak irytujące, a i powieść straciłaby na tym wiele, ale znalazłaś na rozwiązanie, wplatając w treść fragmenty w narracji trzecioosobowej. Ten zabieg jest odczuwalny przez czytelnika całkowicie naturalnie, dlatego też w niczym to nie przeszkadza, a opowieść jest zbogacana nowymi informacjami (bardzo cenne dla osoby czytającej) i wątkami. Może jest to dla Ciebie coś całkowicie normalnego, ale kiedyś czytałem opowiadanie, w którym mieszanie narracji pierwszo i trzecioosobowej było kompletnym niewypałem, gdyż autorka pogubiła się opisach, co było wynikiem braku jej umiejętności pisarskich.
Ogólnie o postaciach mogę napisać tyle, iż może nie są specjalnie dokładnie opisane (zwłaszcza drugo i trzecioplanowe), ale to w niczym nie przeszkadza, bo w końcu może zadziałaś wyobraźnia czytelnika, a w trakcie czytania pewne wątpliwości co do np. ewentualnego wyglądu zostają rozwiane.
Dwie przyjaciółki, a zarazem główne bohaterki opowiadania przypadły mi do gusty, a zwłaszcza impulsywna i szczera Abbi, dzięki której mogłem się śmiać z niektórych dialogów. W osobnym pliku tekstowym mam już wyselekcjonowane cytaty, ale wkleję... Hm... Trzy!

„To nic poważnego. Gorsze jest to, że czuję znajomy ból w dole brzucha, a mam tylko jedną podpaskę.” (Rodz. II) – dziewczyny są Bóg wie gdzie, dookoła stosy trupów, a Abbi martwi się o podpaskę!
„Co gorsza znowu zachciało mi się do łazienki, tym razem sprawa była trudniejsza.” (Rodzi. V)
„- Ooo... - przyjaciółka zerknęła na mnie i puściła oczko. - Raziela. Taki duży chłopiec musi mieć naprawdę duże...winogrona.
- O Boże! - stęknęłam, zakrywając dłonią czoło.”
(Rodz. VII) – przez ten fragment musiałem wycierać monitor.
„- Oj. Namówiłam go, żeby mnie przyprowadził do ciebie. Powiedziałam, że będę siurać w nocy ze strachu o twoje życie, a moje dolegliwości związane z okresem nasilą się wprost proporcjonalnie do...
- Dobra, dobra! Bez szczegółów - przerwałam dziewczynie. - Widocznie i tak połowy nie zrozumiał z tego żargonu - szepnęłam.
- Ale fajny kolo z niego. Kiedy dotarliśmy do tego korytarza i powiedział, że jesteś w komnacie na samym końcu, to rzuciłam się pędem, a on w tym żelastwie pewnie jajka sobie obdarł. Czaisz? Teraz są takie czerwone i obolałe. - Abbie zaczęła się śmiać, co sprawiło, że sypialnia momentalnie ożyła i zrobiła się przytulniejsza.”
(Rodz. XII) – w tym momencie prawie umarłem...

Zacytowałem o jeden więcej niż początkowo zamierzałem, ale wybór był trudny. Wydaje się, że te teksty są mało rozweselające, jednak to tylko pozory. Należy pamiętać, iż zostały „wyrwane” z opowiadania.
Bardzo dobrze, że wprowadziłaś wątek „Paktu Incersium”, gdyż rozwlekanie niekorzystnej sytuacji głównych bohaterek wywarłoby monotonię na całej fabule.
Podoba mi się również mieszanka scen grozy, fantastyki, grozy, humorystycznych, flirtu, a nawet nieco erotycznych! Może nawet doczekam się czegoś bardziej pikantnego z układu Nan-Raziel.
Wprowadziłaś mojej oczy wyobraźni w zupełnie nowy świat. Co zaowocowało dużym zainteresowaniem i podsyceniem mojej ciekawości. Dzięki tej niebanalności krainy Nosgoht jestem przekonany, że będziesz mieć wielu czytelników.
Na koniec tej części oceny dodam, iż jeśli chcesz, aby ten niezwykły dla Nancy i Abbi świat wydał się bardziej „obcy” powinnaś nieco bardziej dopracować to jak mówią np. wampiry, służki, czy strażnicy. Cała sceneria, w której obywa się akcja jest pewną mieszanką średniowiecza i renesansu, także spróbuj stylizować dialogi na mowę z tamtych okresów. Główne różnice zostały wprowadzone przy pomocy odzywek Abigail i zwrotom „mój panie”. Reszta jest całkowicie zwyczajna.
Poprawność 5/5 + Styl 5/5 + Inwencja twórcza 5/5 + Zainteresowanie czytelnika 5/5 = 20/20

Pozostałe:
Na początku myślałem, że nie postarałaś się o nic więcej, jednak wszystko co można określić mianem dodatków jest w pewien sposób ukryte na pierwszy rzut oka. Dopatrzyłem się galerii, soundlisty i działu "o mnie"
Podstrony mają tą samą kolorystykę i motyw, co strona główna - idealnie!
Powiem również to samo, co przy poprzedniej ocenie: Dobrze, że nie umieściłaś opisów postaci, gdyż czytelnik sam odkrywa bohaterów powieści (przynajmniej ja preferuję tę metodę.)
Dodatki 5/5 + Estetyka 5/5 = 10/10

Podsumowanie:
Obecnie według moich „ale” powinnaś nanieść niewielkie zmiany.
Link do Twojego bloga zostanie umieszczony w „polecanych”. To co stworzyłaś i teraz możemy to oglądać w formie blogowego opowiadania, zajmuje tę wyższą półkę. Jednak mam nadzieje, że przez tą pozytywną opinię nie uderzy Ci „woda sodowa do głowy” i nie rozleniwisz się. Ucierpiało by na tym samo opowiadanie oraz Twoje zdolności.
9,8/10

Na 60 punktów uzyskałaś 58.8, a to daje ocenę bardzo dobrą z dużym pulsem.

16/4/2009 @ 16:49