Mateuszu już nie umiem patrzeć na Twoje zgłoszenie. Mam dwa wyjścia:
1. Ocenić bloga i usunąć je.
2. Zastrzelić się.
W domu stwierdzam brak pistoletu, więc wybieram opcję numer jeden. Nie dokonałeś wyboru formy oceny, dlatego ja decyduję się na ocenę opisową.
Już na „progu” wita mnie herb, na którym widnieje przede wszystkim lew oraz hełm z koroną. Nie robi to na mnie szczególnego wrażenia. Menu należy do tych źle zorganizowanych. Na pierwszym miejscu powinieneś wywalić te wszystkie obrazki. Niestety w żaden sposób nie upiększają strony graficznej.
Zajmij się również uporządkowaniem całej treści prawej kolumny, gdyż obecnie panuje tam mały „chlewik”. Ja osobiście wyrzuciłbym statystyki i wyszukiwarkę, archiwum wkleiłbym na sam dół, a w kategorii „słowa od autora” zmieniłbym odstępy pomiędzy poszczególnymi wstawkami (po co tekst w menu ma się „rozłazić”?).
Gdy zacząłem dokładnie się przyglądać wpisom, które publikujesz muszę przyznać, że ręce mi opadły. Tona wierszy psychicznie mnie przygniotła do ziemi. Nie lubię tego typu utworów publikowanych przez internautów, po pierwsze nie znam się za bardzo na liryce, po drugie w ocenie nie umiem się konkretnie odnieś do wierszy.
Wygrzebałem z archiwum notkę, w której informujesz, że chcesz odejść „z tego miejsca”. Ciekawy jest fakt dalszego dodawania "notek" po bardzo krótkiej przerwie, jednak mniejsza o to.
Tematyka Twoich wierszy rozpoczyna się i kończy słowem „życie” - tak mogę to określić najogólniej. Oczywiście poeci głównie piszą właśnie o życiu, ale czuję pewną monotonię. Nie wychylasz się zupełnie z szarego tłumu, stwierdzam u Ciebie brak nowych i oryginalnych pomysłów.
Chciałem do szukać się pewnych podobieństw utworamów z różnych epok (sentymentalizm, pozytywizm itp.), jednak nic nie znalazłem. Twój styl jest swobodny i luźny, czasem nawet zbyt „luźny”.
Mam wrażenie, że po prostu idziesz na łatwiznę pisząc białe wiersze. Słowa nie tylko mają coś przekazać, słowem również można się bawić i kształtować go na setki sposobów. Spróbuj poeksperymentować np. z rymami (rymowane teksty czyta się przyjemniej i szybciej zapadają w pamięć).
Nie bój się eksperymentować i wyjdź w końcu z swoich „sztywnych ram” i nudnej jednolitości. Nie sztuką jest napisać wiersz, sztuką jest włożyć w niego serce, czas i wysiłek.
Twój blog wpycham brutalnie do grupy „dostateczny”.